Miejsce to połowa sukcesu

Podchodzę do sytuacji domowej [remont] niewiarygodnie spokojnie. Wręcz flegmatycznie [remont]. Zaiste mało co mnie już może zdziwić. 

Poniosła nas ostatnio wena twórcza. Remontowa.

– Wiesz, jakbyśmy się sprężyli, to możemy zrobić pierwsze święta u siebie. 

– Mówisz? I zaprosimy wszystkich rodziców do nas?

– No, miejsce jest przecież. Tylko nie ma na czym siedzieć.

– No, miejsce jest. Super! Cooo??? Święta u nas?? Musiałabym zacząć pić trzy dni wcześniej!

– Ale dlaczego?

– Żeby to przeżyć!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s