Mus to mus, więc ja go nie chcę

Uwiedziona zdjęciami w sieci miałam i ja. Jako nadzwyczaj aktywna blogerka, której życie składa się z idealnie wystylizowanych fotek i która zarabia na blogu tyle, że wszystko to pikuś – postanowiłam zmarnować awokado.

awokado mus
awokado mus

No i zmarnowałam. Awokado, banan, kakao, syrop klonowy, ale to dziwne w smaku. No to trochę cukru. Jest lepiej. Blender i gotowe. Jeszcze orzechy, rozłupane tłuczkiem do mięsa i listek mięty z parapetu. Fota cudna, ale smak…

No doprawdy nie wiem, jak te blogery mogą się zachwycać, że dobre, że pyszne. Kicha w smaku, i w tej bajce już się z awokado nie spotkamy. Za to jest kolejna pestka do wyhodowania.

Ale, ale… Zdjęcie oczywiście wysłałam do koleżanek, nie opisując na szczęście wrażeń smakowych. Wow, ile słów uznania. Mit blogerski podtrzymany!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s