Jestem i nie ma mnie

Nadejszła chwila, w której rzeczywistość zmieniła koloryt, a barwy swoje odcienie. Cokolwiek.

Doszłam do etapu, w którym zmuszona zostałam do założenia własnej działalności. Z przeszkodami, komputerem wywalającym dane i odmętami internetu, w których już się zgubiłam, jeszcze przed zapłaceniem pierwszych składek.

A to i ona – firma własna, może nie wymarzona, ale dająca kopa do działania. Gdyby to wszystko było tak proste…

Przede wszystkim nazwa. No, czego człowiek nie wymyśli, to już w sieci istnieje. No to symbole, opanowałam jeden i nawet go zapamiętałam, więc oczywiście w podsumowaniu wniosku okazało się, że zmieniłam jedną literę i już nazywam się inaczej. Luzik, jeszcze nad tym popracuję.

A potem przeczytałam dokładniej całość i wyszło, że założyłam firmę z przyszłą datą… Znaczy już jestem firmą i jednocześnie jeszcze mnie nie ma. No, pogratulować. 

Zastanawiam się teraz, jak to będzie z płaceniem wszystkich strasznych podatków. Znowu coś nakręcę pod inną nazwą w firmie, której jeszcze nie ma??

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s