Dres tańczy też

Impreza sylwestrowa. Tańce w pełni. Zamknięty klub, tylko sami swoi i nagle wchodzi dres. Trochę nieopierzony, ale wyraźnie obcy, więc zaczyna się akcja ewakuacyjna. Dla dresa. Zastanawiam się głośno i pytam Miśka:

– Co tu robi ten dres, przyplątał się?

– Najwyraźniej?

– To ja mogę z nim pogadać, szybko ucieknie. Najwyżej skoczy z dachu jak fajerwerk.

– Aha. Dwanaście razy. Przypadkowo.

Tańczymy dalej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s