Kilka życiowych prawd z ostatnich dni

Cytryna i orzechy

przede wszystkim do każdego przepisu kulinarnego, choćbyśmy robili schabowego, pastę do chleba, deser ryżowy – należy bezzwłocznie, przed spróbowaniem dania dodać olej lub sałatę o posmaku orzechowym. uwielbiam oglądać telewizyjne programy kulinarne i trzy czwarte z nich składa się z posmaku orzechowego. nie dodajemy naprawdę orzechów, za to wszystko smakuje podobnie, jak posypane vegetą.

drugim elementem, który być musi i który przecieka nam przez palce, niczym wena do gotowania, jest sok z cytryny. nigdy, przenigdy nie używamy wyciskarki do tego stworzonej, przeciskamy przez palce jak leci, nawet gdy przed chwilą je oblizywaliśmy. żeby w końcu czegoś spróbować.

osobiście jeszcze nie zwariowałam i gotuję bez posmaku orzechów i cytryny, a ostatnio nawet bez masła, bo go chwilowo nie posiadam. posiadam za to wrodzoną skromność, dlatego nie epatuję przepisami i zdjęciami na tymże blogu. może się to zmieni, jak w końcu zgram wszystkie fotki z telefonu…

Pisi pisi kredka

jeśli wydaje ci się, że masz ciekawą myśl, może nawet dwie – koniecznie musisz założyć sobie bloga. następnie opisywać tam wszystko, albo nic, bo przecież nie zawsze trzeba myśleć.

tak, tak, wiem, na szczęście swojego założyłam sporo przelanego soku z cytryny temu, więc nie wtłaczam się w ramy nastoletnich blogów, które są na ustach wszystkich. mojego nie ma nigdzie, jestem tak anonimowa, że aż sama się dziwię, jak mi się udaje egzystować. no, ale internet jest pojemny…

musi nawet wytrzymać natłok dziwacznych określeń samych blogujących. panny wszelakie bardzo lubią podkreślać swój stan (psychiczno/ułomny) w kwestii związku. „mój chłopak/narzeczony to”, „mój chłopak/narzeczony tamto”. gorzej, jak już żądna emocji dziewczyna przekroczy magiczny próg i stanie się… o rany… zacznie się przedstawiać… jako… żonka.
i nagle stanie się częścią internetowej subkultury spaczonych umysłowo przez organizację własnego ślubu. popularne, nie do zniesienia, żonka – spłonka. przeciw żonom nic nie mam, ale żonka – odpada!

starając się nie zwariować – idę szukać dalej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s