Ubezpieczenie nieszczęśliwe

– proszę czekać, łączę z agentem… proszę czekać, łączę…
telefon zadzwonił, odbieram, czekam, zastanawiając się, jakie teczki, jacy kosmici, komu wiszę kasę i gdzie mam się schować…
– witam, dzwonię z sieci pani operatora komórkowego, ale chcę przedstawić pani ofertę niezwiązaną z telefonią. nasza rozmowa jest nagrywana. proponujemy preferencyjne warunki ubezpieczenia na życie i w przypadku nieszczęśliwych wypadków…

cztery minuty później…

– rozumiem, że mogę do pani wysłać dokumenty, a w jeszcze dziś umowa wejdzie w życie, ma pani trzydzieści dni na zerwanie umowy, pierwsza transza zostanie zwrócona na konto zaraz po zakończeniu okresu rozliczeniowego?
– nie. dziękuję. nie potrzebuję takiego ubezpieczenia. nie chce wiązać się jakimikolwiek umowami.

ciiiszaaa w słuchawce.

– ale wie pani, że nieszczęśliwe wypadki zdarzają się często i wtedy brakuje funduszy…
– wiem, ale dziękuję za pani ofertę, nie przyjmuję jej.
– ale!
– dziękuję, nie skorzystam.

załamana słuchawka żegna się smutnym głosem.

ja następnym razem naprawdę niskim głosem wyszepczę pani w ucho, że zjadam koty…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s