(H)Anka Mostowiak. I kartony…

wcale się nie dziwię, że ona w tych kartonach zginęła. wcale, a wcale.
ba! uważam, że to jest bardzo prawdopodobne! i prawdziwe! i całkiem możliwe!
dla uściślenia – nie widziałam, nie słyszałam, czytałam tylko w necie o tym. i nie dowierzałam.

aż…

sprzątanie mieszkania wciągnęło mnie bardziej, niż zwykle, uzbierało się sporo gratów, śmieci, pojedynczych skarpetek, zatyczek od długopisów, zdeptanych doszczętnie kabli (to też jest możliwe),…

trzy kartki papieru z takim spisem dalej…

dwa kartony pełne śmieci dalej…

podążam zatem do śmietnika, który ma to do siebie, że wcale nie stoi w ładnym miejscu, zwykle jest zawalony wszystkim i brakuje szczurów. ale jest pojemnik na papier, więc spokojnie opróżniam [pęcherz] karton ze śmieci i zamierzam go wyrzucić do odpowiedniego kontenera.
ale za duży jest. trza go zgnieść. karton, nie kontener. należy użyć siły, rzucić go na glebę, strzelić w ryj, z półobrotu naskoczyć na niego (waga ciężka robi swoje, wyjdzie naleśnik!)…
wdeptać w ziemię!

półtora sekundy później już stałam na własnych nogach, z lekko trzęsącym się nadgarstkiem, na który poszła cała siła uderzenia, i patrzyłam na… karton, który w niezmienionej postaci czekał na dalszą akcję.

patrzył lekko zdziwiony, podobnie jak większość mieszkańców kamienicy, która to większość najpierw zamarła, a potem zaczęła komentować (sławni muszą mieć grubą skórę).

podniosłam go zatem na lekko ugiętych kolanach i w całości swojej przestrzennej wylądował w kontenerze. od tego momentu naprawdę się nie dziwię, że biedna Mostowiaczka zginęła.
kartony są całkiem zabójcze…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s