Jakie ukrywanie?

poszukując informacji na temat swojej rodziny, rozsiewam w internecie swoje dane osobowe. tak, jak ich bronię na co dzień w kwestii marketingu telefonicznego, tak – na stronach poświęconych takim jak ja zapaleńcom – bez problemu można znaleźć szczegóły o mojej osobie.

również portale społecznościowe pomagają ustalić, czy dana osoba „nadaje się”, czy się nie nadaje do większych opisów swojego pokrewieństwa.

wysyłam więc kolejne maile, przedstawiając się i pisząc z grubsza o co chodzi. i dostaję odpowiedź. – jak chcesz więcej informacji, to się odkryj, chyba, że się przed policja ukrywasz.

nie, no jasne, do podstawowych danych dołączę od razu wyciąg z konta i nagie fotki. więc sprawdzam, aha! faktycznie mam profil zablokowany i zdjęć nikt nie zobaczy. chyba, że sama mu na to zezwolę.
odpisuję, że szukam ludzi, owszem, ale po nazwisku i miejscu zamieszkania. nie po zdjęciach i atrakcyjności dostępnych profili.

każdy ma swoją metodę.
tak ciężko to zrozumieć?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s