Taki tam sen

zaczęło się od tego, że zasnęłam. w śnie znalazłam nową pracę, kontakt z ludźmi, nauka języków obcych, całkiem fajne okoliczności przyrody. znośne warunki bytowe i jeszcze to samokształcenie się!
bajka po prostu!

potem zaczęły się nowe elementy pojawiać, jakieś reguły działania, nowe schematy, wkraczanie w nowe środowisko nie jest pozbawione pewnych wątpliwości, czy ja dobrze robię?

i potem, już w drugiej fazie snu orientuję się, że są jeszcze kontrole z góry, bo wszyscy chcą wiedzieć jak senna sobie radzi.
radzi sobie nieźle, całkiem, jak na nową, może spać spokojnie.

dopóki nie dochodzi do liczenia finansów. nigdy w życiu się tym nie zajmowałam, humanistka totalna… ale oby spokojnie, można się przewracać z boku na bok, zupełnie bez stresu.
wszystko gra, sen się ciągnie, kontrole przynoszą efekt.

mamy manko.
1000.
jasna cholera!
pobudka jest drastyczna i nagle okazuje się, że jakoś to trzeba odkręcać!
wstawianie uciska pęcherz i nerwy.

poznaję co znaczy hasło
kreatywna księgowość…  

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s