Żule mule

wychodzimy późną porą ze sklepu, ciemno się robi, deszcz kropi. nagle słyszymy:
– proszę pani, proszę mi pomóc…
starszy pan na wózku, wyglądający całkiem przyzwoicie, wyciąga
do nas rękę.
– proszę mi pomóc, ja nie wjadę, ale może pani mi kupi, proszę, ja tu mam pieniądze odliczone, bardzo proszę!
– noo dobrze, jak panu pomóc? co kupić?
– połówkę żołądkowej proszę pani… bardzo proszę…

zapadła cisza, a potem w trójkę na wydechu:
– alkohol? no gdzie, proszę pana, nie będziemy kupować alkoholu!
to nie wypada! myślałyśmy, że jedzenie, ale nie alkohol! do widzenia!

mina pana żula bardzo cenna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s