Taka jak wszystkie??ee??

no i prawda, trapią mnie pewne problemy wewnętrzne,
znaczy pewne organy w środku odmawiają współpracy.
część pierwsza, zobaczyć co to. część druga – sprawdzić różne wersje. nie jestem jeszcze zaawansowaną hipochondryczką, więc nie lecę do lekarza z bele czym. więc jem albo nie jem różnych rzeczy, sprawdzam wytrzymałość…
ale, ale! w końcu ból brzucha staje się nie do zniesienia, 
wykluczając pewne szybkie skojarzenia, co może mi być – wybieram się do apteki.
opowiadam, jak na spowiedzi, w końcu jako pierwszy ratunek przed lekarzem może mi coś doradzić. owszem, pogadanka trwa, pokaz środków różnych, przegląd cen. już wiem co może mi być, dostaję tabletki. i słyszę:
– ale proszę się nie martwić, z takimi przypadłościami to co druga kobieta ma problem. to normalne.
i tak jak lubię panią farmaceutkę, tak właśnie zaczęłam się martwić.

czy ona powinna tak powiedzieć?
jeżeli idę po poradę do apteki i już muszę stosować lekarstwa, to powinna mnie namówić na wizytę u lekarza.
 a stwierdzenie, że „to normalne” powoduje, że raczej się do niego nie wybiorę, identyfikując się z milionami innych normalnych kobiet, które ponoć mają to samo co ja.

czy to nie jest trochę nie fair? lekceważąc problem mogę stać się po czasie prawdziwą zagadką dla lekarza.
a to nie pomoże ani mnie, ani innym normalnym kobietom.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s