Rekrutacja trwa

wysłałam to cv i zaczęłam zbierać się do wyjazdu na wakacje. nie udało się, bo telefon zadzwonił po czterech godzinach, z zaproszeniem na następny dzień. jak miło. i jeszcze recepcja do tego.
następny dzień był deszczowy, co oznacza trudności organizacyjne, ale dotarłam. nie wiem jak było na rozmowie kwalifikacyjnej, bo na nią nie weszłam. przez szklane drzwi zobaczyłam stado ludzi zaliczających orgazm na widok pudełka kremu, który trzeba sprzedać, żeby zarobić.
nie chcę sprzedawać. i cholera wyszłam za wcześnie, by zdążyć załapać się na darmowe ciastka…
pewne ogłoszenia trzeba omijać. najlepiej te, w których od razu cokolwiek obiecują. są mili. już cię lubią – chociaż cię nie znają. hmmm.
a już prawie zostałam recepcjonistką roku…
zmienię kwalifikacje – zostanę budowlańcem. już kiedyś usiłowałam położyć gładź szpachlową i po drugim zużytym wiaderku zapamiętałam, żeby jednak nie sypać jej za dużo. strasznie ciężko rozsmarowuje się to rękami na ścianie…
więc doświadczenie mam, no nie?
mogę też zostać kwiaciarką. ostatecznie mięta nie wytrzymała wyjazdu i trochę uschła, ale już się robią nowe szczepki. kaktuski też puszczają korzenie, więc chyba wiem, jak się nimi zajmować. brakuje mi doniczek, więc cisną się w kubeczkach, ale o tym na rozmowie nie muszę mówić…
mogłabym też robić pizzę. nic trudnego, o ile nie bierze się do zabawy mąki ziemniaczanej. ja wzięłam, ale to było dawno temu.

muszę przerobić swoje cv…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s