Traumatycznie

na wysokich barowych stołkach trzeba siedzieć z klasą. klasa ta zwykle zanika w miarę przelewania się zawartości żołądka i wtedy towarzyszy mi film. oto usiłuję wstać, z godnością zsunąć się z wysokiego, potem nagle w przyspieszeniu mam nogi w supełek, zahaczam obcasem o stolik, ląduję szczęką na podłodze…
zaraz potem w trybie zwykłym unoszę się, odrzucając grzywę włosów, rozplątując nogi, ścierając krew i ślinę z pyska.
na koniec resztką uzębienia kłapię „pseplasam, idę do kuwety”.
dentysta, psycholog i kaftan murowane. oraz ubezwłasnowolnienie. całkowite. mur beton.

na co dzień zwykle takich akcji nie ma, mniej emocji, wszyscy przeżyli. czarny tylko nie wytrzymał napięcia i chciał ze sobą skończyć. rzucił się z murku, chcąc się powiesić i ledwo go sąsiadka odratowała. co prawda nie rozmawialiśmy z nim wcześniej, ale nic nie wskazywało, że da taki popis. teraz spacerujemy już ostrożnie.
rudy nie chciał być gorszy i rzucił się z okna. z pierwszego piętra. nastąpiło to wieczorem, po trzech tygodniach spokoju i bez żadnych prób odejścia, toteż zdziwienie nasze dalej trwa, chociaż rudy już cały i zdrowy. wrócił do żywych dobrowolnie.

aktualnie staramy się z nimi więcej rozmawiać, rozumieć ich potrzeby. rozważana jest także zmiana smyczy na bezkolczastą (na wszelki wypadek) i udoskonalenie sposobu zamykania okien, tak, by rudy już sobie więcej nie poradził.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Traumatycznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s