Z głową

drzwi powinny się wyjmować. wyskoczyć z zawiasów, dać się odłożyć na bok, żeby nie trzeba było się męczyć. można wtedy wziąć poduszkę albo stołeczek i ze spokojem wyczyścić.
nie ma nic bardziej idiotycznego, niż klęczeć w pozycji zgiętej, nadwyrężając kręgosłup, obijając łokieć, paćkając włosy, i jeszcze zdarza się przyrżnąć głową – przed własnym piekarnikiem.

moja wina, że ser wyciekł? w reklamie się upiekło, prawie pachniało, rumieniło i cholera nic nie wyciekło!
a u mnie zapiekanka w połowie skończyła się na dnie piekarnika, ser się spalił i szlag mnie trafił.
a teraz jeszcze druciak kuchenny wkręcił się w bransoletkę. noż niech go!
(jak to się pisze?) (czy ja w ogóle muszę używać takich trudnych wyrazów!?)

moje talenta kulinarne rosną, jeszcze trochę i napiszę książkę kucharską. ale spokojnie, nie będzie w niej trudnych wyrazów.
– Mysiu, ale ten ziemniak jest surowy…
aha, w reklamie nie powiedzieli, że pyry na dnie jak były surowe – takowe pozostaną po godzinnym pieczeniu.
no przestanę reklamy oglądać, no! ale się ćwiczę.

Misiaka też wyćwiczyłam. to tylko facet, więc o wielu rzeczach zapomina. zwykle drobnostki, ale jak już doszło do historycznego momentu, w którym przyszło mu wyciągnąć z pralki i powiesić pranie – nie wytrzymał. – ale dlaczego te skarpetki są takie zwinięte? – bo takie poniosłam z podłogi. podniosłam, ale przecież nie będę rozwijać tych twoich skarpetek!
 
pomogło, uczy się chłopak zbierać brudne ciuchy. nauczył się jeszcze wielu innych rzeczy, dlatego chodzenie spać przedstawia się zwykle wyjątkowo romantycznie. wchodzi do pokoju i bez względu na stan rozumu dostaje listę pytań:
– zgasiłeś światło?
– wyłączyłeś telewizor?
– drzwi wejściowe zamknięte?
– wyłączyłeś komputer?
– zamknąłeś dziecko w klatce?
no i zwykle któreś pytanie powoduje wymarsz z pokoju i ponowne wykonanie czynności.
i fajnie, jestem z niego dumna.

ale cholera, dlaczego zawsze coś dzieje się przeciwko mnie?
po ciężkim dniu oczy się zamykają, światło zgaszone, śpię! ostro po północy Misiak wpada do sypialni i coś mówi. chyba do mnie, ale nie wiem, bo śpię. w końcu lekkie szturchanie – no jak możesz spać – słyszę pretensje. – przecież nie zapytałaś mnie o wszystko! jak ja mam się spokojnie położyć, kiedy nie wiem, czy coś zrobiłem??  

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s