Rozgrywka mistrzów

miły wieczór, film, książka, Misiak u boku. szuka czegoś, biega po pokoju, razem zresztą z Niutkiem, który właśnie się obudził i wylazł zaspany z kanapy. usłyszał otwieraną paczkę czipsów. i tak nie dostanie, bo solone.
Misiak wbiega z sypialni z radością na twarzy. – a teraz zobaczymy! patrzę, rzuca talię kart. – zagramy? – jasne, w co? – w pokera!
uczę się grać w pokera po raz kolejny, nie mogę zapamiętać układu kart. mam trzy, ale chyba to nie to. – pokaż, wytłumaczę ci.
lekcja trwa, przerywana programem telewizyjnym. czipsy znikają, karty się tasują. mija godzina.
– a może zagramy o coś poważnego? – puszcza oko. – na przykład? – pytam, pełna obaw. – naczynia po obiedzie zostały, przegrany zmywa!
pocę się strasznie, fura garów czeka, Misiak rozkłada karty. jopki w ilości wystarczającej do wygrania! nie wiem, co on ma, ale zawsze to niezły wynik. nadzieja! ukrywam banana na twarzy, a Misiak wymienia karty. – i co? chwila trwogi nie chce minąć. – jeszcze chwila, co my tu mamy, o shit, ale jeszcze jest szansa. już wykładam, proszę…

ma tylko parę. na dodatek słabą. wykładam moje zbiorowisko.
– oż ty! wygrałaś! jak mogłaś! jak ja nie cierpię zmywać garów!

cieszę się jak dziecko i prztykam pilotem. Misiak zasuwa przy zlewie, mamrocząc pod nosem. – jak ja nie cierpię, już więcej nie będę z nią grał!
i to się nazywa szczęście.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s