Świątecznie

skoro się obudziłam, to wstałam, po czym dostałam wodą po oczach od Ulubionej. jak już oprzytomniałam, pokropiłam wodą Tatę, wrzeszcząc „Prima Aprilis”. no więc przytomność jeszcze nie była efektywna.

rozbawiły mnie z tych świąt święconki. minutę po trzynastej wpadłam do kościoła Zbawiciela, pełnego ludzi, usadowionych w ławkach, każdy pieczołowicie trzyma swój koszyczek i stara się zapuścić żurawia do koszyka sąsiada. sąsiad ma serwetkę na wierzchu, więc wzrok leci dalej.

wychodzi diakon, ksiądz, czy ktokolwiek to był, zaczyna witać, przemawiać. o idei.
następują modlitwy, śpiewy, wskazówki dla wiernych: w czasie święcenia prosimy się nie żegnać, a przed święceniem zostanie zebrana taca na potrzeby kościoła. nie miałam przy sobie ani grosza, taca mnie miłościwie ominęła.
przez cały czas biegania ministrantów z tacami po kościele gość przy ambonie kontynuował śpiewy. no rozumiem, że to już czwarte święcenie tego dnia, ale mógłby tak nie fałszować.

ledwo skończyli, zaczęło się święcenie. czyli przejście diakona po długości kościoła i chlustanie wodą. na tyły woda nie dotarła, za to usłyszałam komentarz „a dla tych z tyłu?”, stąd wiem, że nie dotarła.

jeszcze woda święcona nie wróciła do ołtarza, jeszcze nie skończyły się pożegnalne modlitwy i błogosławieństwa, a już pierwsze osoby wyszły z kościoła. spieszyło im się do domu. na święta.

i teraz nie rozumiem, święconka dla picu i kilku symbolicznych kropel?
czy cała święconka dla zebrania kasy na własne wydatki?

w zeszłym roku moja własna święconka przy okazji pracy odbyła się w kościele Dominikanów, gdzie wystawiono stół, na którym ustawiano koszyczki i czekano, a ksiądz podchodził co pół godziny i święcił. była modlitwa, była niemal prywatna pogaducha z nim, znacznie sympatyczniejsza atmosfera i nikt nie uciekał przed czasem.

ta sama święconka, a jaka różnica.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s