Najbliższa tyłkowi

powinna być bielizna. ale, ale… niekoniecznie. niektórzy nie noszą jej wcale. kwestię przeciągów pozostawiam odłogiem, sikaczki i nerwicy toaletnej w wieku lat 60 również, ostatecznie każdemu jego tyłek drogi. niektórzy noszą za to dziwne rzeczy, w stylu szmatki do podłogi, pasiaka kuchennego, sznurówki od buta, wkładki okołorowerowej, czy jakkolwiek to nazwać.
bo ma dziury, widać gdzie kiedyś był szew, a pozostało wspomnienie, jest gumka majtkowa. jest super. – ale przecież one są właśnie wyprane, to czyste. to czystych przecież nie będę wyrzucać, tylko jak się pobrudzą? ciężko wytłumaczyć zasady podstawowe, prawda?
– ale kochanie, przecież one są takie wygodne, a poza tym to jeszcze źle nie wyglądają. oczywiście, nie wyglądają źle, bo określenie „źle” wcale już tu nie pasuje. w ogóle. nie ma słowa, które by mogło opisać feerię odczuć własnych na widok tego czegoś, co przecież jeszcze nie jest takie złe.
w takich sytuacjach bielizna własna faceta ląduje bez dwóch zdań w koszu oddalonym o jakieś trzy metry, zwykle jest to rzut zwycięski, jakies 2 punkty niech będą.
tylko dlaczego potem te pretensje? – przecież ja ci rzeczy nie wyrzucam. (spróbowałbyś), – przecież ja teraz nie mam w czym chodzić. (na naszej ulicy sa cztery takie sklepy, a za dziesięć minut spaceru dojdziesz do rynku, gdzie baby stoją z całymi koszami bielizny, jak ci mało).
logika nie ma tu nic do rzeczy, jest obraza majestatu i koniec.
ubogo wygląda teraz półka z bielizną facecią, ale cóż robić. skoro trzeba nauczyć…

w najnowszej, zdjętej z suszarki skarpetce jest dziura. – o dziura!. – wyrzucasz? – nie, (i tu triumfalne) ja zaszyję! gdzie jest nitka?? po kwadransie, trzech poszukiwaniach igły pod kanapą i dwukrotnym plątaniu supełka końcowe
 – udało się, wygląda jak nowa!

gdybym powiedziała, że w łazience czekają jeszcze cztery inne pary do cerowania, byłabym najbardziej nielubianą kwoką na ziemi. a tak jestem tylko świadkiem zwycięstwa mężczyzny nad dziurą… 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s