Do góry nogami

no i wydaje się, że jak keczup stoi do góry nogami to powinien wylatywać na zawołanie, i na pewno tam gdzie trzeba, tymczasem wystarczy niewielkie przechylenie i czerwona brejka trafia na stół obok talerza. nie mówiąc o tym, że jak ulepszono keczupy na tyle, że same lecą-nie-lecą, to trzeba je niemiłosiernie ścisnąć, żeby choć kapka. kap kap na talerz. nie obok.
pisałyśmy listy intencyjne, czyli dlaczego jesteśmy fajne, dlaczego zawracamy wam tyłki i dlaczego macie nam powierzyć własne pieniądze, chociaż wcale nas nie znacie. nie jest to łatwe zajęcie, ale generalnie weny nam nie brakowało. Witam, serdecznie pozdrawiam, Państawa działania, nasze wysiłki, chęci, współpraca… współpracowało z nami kilka butelek piwa i trzeba przyznać, że wysiłki były daleko zakrojone. ale ale. dzisiaj raniutko dostałyśmy pierwszy telefon.. czekając na służbowy numer, czyli dzwoń-ile-chcesz-firma-płaci trzeba było podać wstępnie numer własny, jakiś być musi. przyjacioła podała. ktoś oddzwonił. i usłyszał w słuchawce: „no to sobie poczekasz, bo ja się spieszyć nie będę”
to taka muzyczka dodatkowa. dodam, że dalej czekamy na telefony.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s