Minął tydzień

a zatem za nami:
1 spacer z psem, było fajnie, bo ciemno, jedna kupa, trzy latarnie, trochę obszczekanych sąsiadów
1 porcja robaków dla rybek, muszą coś jeść, robaki – też dobra rzecz
1 rozstanie, rzewne łzy i parę wykrzykników, zrozumiałych w takiej sytuacji, ty taki owaki, a ty siaka owaka, połączony z tym podział majątku, wyłonienie całkiem nowych cech charakteru osób zainteresowanych
1 niedoszła wróżka, bośmy chciały iść do niej, ale jak już znalazłyśmy chwilę, to się okazało, że nikt nie wie, gdzie ta wróżka jest, no to nie doszłyśmy
1 zupa fasolowa, ale za to jadłam przez dwa dni
2 komputery są już w firmie, działają, owszem, jeszcze muszę wyczyścić klawiaturę, bo zasyfiona jakaś, trzeba sprawdzić odporność literek na spirytus, muszę jutro spakować pilnik do paznokci, bo jakoś trzeba klawisze podważyć
1 poważna rozmowa w biurze, jaka to praca jest odpowiedzialna, odpowiedzialna i odpowiedzialna. innych słów nie pamiętam, aczkolwiek monolog trwał i trwał…
mam wrażenie, że każdą pracę się traktuje odpowiedzialnie, aczkolwiek wrażenie to bywa zwykle różne od uczuć pracodawcy
1 osoba mniej na liście odwiedzających na portalu społecznościowym, ależ to satysfakcja! samodzielnie wyrzucić! wykasować! pozbyć się robaka!
5 razy wczesne wstawanie, a raz bardzo wczesne, bo noc minęła jakby jej nie było
1 kontrola biletów w autobusie, na szczęście bilet miałam, zawsze wspominam przy takich okazjach
45 zużytych biletów komunikacji miejskiej z Wrocławia, jeżdżąc na nich w kółko można było przechytrzyć kanara. nigdy nie mieli siły szukać właściwego
1 groźba założenia monitoringu w biurze, ale już się zachowujemy i separujemy życie pracowe od osobistego
1 tabliczka czekolady, truskawkowej, zjedzona w całości. pomniejszych rozkoszy nie zliczę, dołożę jeszcze
3 pączki z lukrem i czekoladą, boskie!
 2 miesiąc twora, jeszcze się pomysły nie wyczerpały
1 główny plan na nadchodzący tydzień: nie dać się zwariować

aha, mowa o wrocławskich kasownikach z dziurkami
to nie ja się rozstawałam
nie ja gotowałam fasolówkę
nie ja zasyfiłam klawiaturę. ja ją za to doprowadzę! aaaaj!
do ładu i porządku
!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Minął tydzień

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s